poniedziałek, 19 lutego 2018

58. Something just like this

Hej miśki! Skoro na katalogu ruszyła wielka reaktywacja, to i mnie nie mogło zabraknąć. Mimo że za oknem jeszcze śnieg (chociaż dziś ładnie słoneczko świeci) to u mnie, na blogu już zrobiło się wiosennie. Jak widać, zmieniłam szablon. Wykonałam go przed egzaminami, więc postanowiłam, że wstawię go już teraz, zanim wyląduje w koszu, bo wiadomo, jak to ze mną jest. Ostatnio potrzebowałam czegoś prostego. Można powiedzieć, że chciałam szablon, który przypominałby te z początków mojego bloga. No i musiało być wiosennie.
Rok temu siostra pokazała mi coś takiego jak bullet journal. W marcu zeszłego roku postanowiłam, że spróbuje. Prowadziłam swoje bujo w zwykłym zeszycie, dopóki mi się nie skończył, czyli jakoś do września. Potem próbowałam znaleźć jakiś zeszyt w kropki, który by mi odpowiadał i nie musiałabym wydać majątku na niego. Niestety nic nie znalazłam. Kupiłam za to zwykły kalendarz, jednak po czasie odszedł w zapomnienie (mimo wszystko trzeba się strasznie ograniczać i nie można rozpisać własnych trackerów). Teraz oglądam na youtube różne filmiki jak niektórzy prowadzą swoje bullet journal i znowu nabrałam na to ochotę. Co gorsza, planuje spróbować wykonać własny zeszycik od podstaw. Na razie jednak szukam informacji, jakichś materiałów użyć. Myślę, że nie da mi to spokoju, póki nie spróbuje, ponieważ chodzi mi to po głowie od dłuższego czasu. Jak jest z wami? Słyszeliście kiedyś o tym? Prowadzicie taki planner?
Dziś bardzo malutko, bo chciałam w końcu coś wstawić. Sygnaturki nie są jakieś wow, ponieważ robiłam je na szybko. Teraz taka mała misja dla Was. Kto znajdzie żyrafkę? Piszcie, co byście chcieli zobaczyć w pierwszej kolejności w postach. Pozdrawiam~
stock